W poprzednią niedzielę zawodnicy Artura Kujawińskiego zmierzyli się na wyjeździe z wiceliderem rozgrywek – Światowidem 63 Łobez. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. 

Oto jak mecz podsumował szkoleniowiec naszych juniorów.

Artur Kujawiński, trener juniorów starszych Energetyka Gryfino:

– Niedzielny mecz, miał dać odpowiedź czy wicelider z Łobza ma argumenty by zagrozić naszej drużynie w walce o zwycięstwo ligi. Gospodarze musieli wygrać mecz u siebie aby przybliżyć się do naszego zespołu. Od początku meczu widać było jednak, że Łobez nie zamierza w tym meczu grać o pełną pulę. Gospodarze cofnęli się pod swoją bramkę i bazując na silnej i zdeterminowanej obronie, szukali okazji do kontrataku. W wyniku takiego zachowania drużyny z Łobza przyjęliśmy inicjatywę w posiadaniu piłki i konstruowaniu ataku pozycyjnego. Nie było to jednak łatwe zadanie bowiem gospodarze mocno zamurowali dostęp do swojej bramki, a kiedy udało im się odebrać piłkę to często decydowali się na podanie do swojego dobrze dysponowanego bramkarza, aby ten spróbował długim podaniem poszukać napastników. Taki obraz gry utrzymywał się przez cały mecz. Pod koniec meczu, kiedy angażowaliśmy coraz większe siły do ataku, gospodarzom stworzyły się nieliczne sytuację które jednak rozbijane były przez naszych defensorów, pewnym punktem drużyny był również Wiktor Krzywiak który zachował koncentrację do ostatnich minut, co nie jest łatwe w tak rozgrywanym spotkaniu. Podsumowując, Łobez wyciągnął wnioski z dwóch spotkań z jesieni. Wtedy chcieli z nami grać i wygrać, źle się to dla nich skończyło. Dzisiaj mimo tego że musieli to zrobili wszystko żeby zabić to spotkanie. A szkoda bo mógłby to być naprawdę fajny żywy mecz dwóch dobrych drużyn. 

Komentarze

0