Po meczu z Czarnymi Czarnówek poprosiliśmy szkoleniowca Energetyka II Gryfino o kilka słów na temat sobotniego meczu. Zapraszamy do przeczytania wypowiedzi trenera naszych rezerw. 

Rafał Kaliciak, trener Energetyka II Gryfino: Mecz w pierwszej połowie bardzo rwany. Czarni cofnęli się głęboko całym zespołem na własną połowę. rozgrywaliśmy piłkę bardzo wolno, mało było piłek otwierających i zdobywających, przez co mieliśmy problem ze sforsowaniem obrony gości. Do tego popełniliśmy proste błędy techniczne przy przyjęciu i prowadzeniu piłki, które dodatkowo stworzyły dwie niebezpieczne sytuacje dla Czarnówka. Mimo to stworzyliśmy kilka sytuacji, po których powinniśmy zdobyć dwie, trzy bramki. Udało się jedną po bardzo dobrym dośrodkowaniu z prawego sektora boiska piłkę głową do bramki skierował Kamil Makuła. W przerwie powiedzieliśmy sobie kilka męskich słów i ciesze się, że zespół odpowiednio zareagował. Dużo lepiej zarządzaliśmy przestrzenią w ataku, było bardzo dużo podań zdobywających, co rozerwało obronę Czarnych i w ciągu kilku minut pozwoliło na zdobycie dwóch bramek. Później gra nie uległa zmianie, co chwilę mieliśmy dogodną sytuację do zdobycia bramki. Dobre zmiany w tym meczu dali Paweł Grygorcewicz, który strzelił dwie bramki, Jacek Klimas, Kamil Bojarski. Coraz pewniej prezentuje się Mateusz Grzech i łapie kolejne minuty. Bardzo cieszy mnie, że zespół bardzo łatwo potrafił przejść do innego stylu grania i wykorzystać swoje atuty w drugiej połowie. Nad tymi elementami chłopaki ciężko pracowali w okresie przygotowawczym, żeby potrafić zareagować i grać w różnych systemach podczas meczu płynnie je zmieniając w trakcie gry. Uważam, że mimo  dobrej gry były jeszcze dwa elementy, nad którymi musimy pracować. Są to pewność siebie, bo uważam, że ten element miał wpływ na naszą grę w pierwszej połowie na marazm, który panował na boisku i konsekwencja. W drugiej połowie przy wysokim wyniku zbyt nonszalancko zachowaliśmy się przy kilku sytuacjach w polu karnym rywali. Muszę też powiedzieć, ze mimo wysokie wyniku zespołu Czarnych, kiedy posiadał piłkę starał się konstruować atak, a nie tylko wybijać piłkę, co często przy wysokim wyniku nie jest normą na tym poziomie rozgrywkowym. Dlatego warto to docenić. Jedyną rzeczą, która w tym meczu mnie zaskoczyła, a właściwie dwoma było nie podyktowanie rzutu karnego na Sebastianie Kuchciku i zakończenie meczu w 43. minucie drugiej połowy i to w sytuacji kiedy sędziowie zapomnieli kartek a sędzia boczny w 3. minucie drugiej połowy musiał udać się po nie do szatni a pojedynek został przerwany na 4-5 minut. Nie liczę już zmian, przerw spowodowanych udzieleniem pomocy medycznej zawodników. Uważam, że mecz został zdecydowanie za szybko zakończony. Co mnie boli jako trenera, bo chłopaki, którzy ciężko pracowali w tygodniu i weszli z ławki stracili cenne minuty do zaprezentowania swoich umiejętności. Oczywiście mecz był już rozstrzygnięty, ale chodzi o zasady i rzetelność w tym, co się robi. Jak zawsze dziękuję kibicom za frekwencję i doping. Firmie Jadłostajnia za poczęstunek. I wszystkim naszym sponsorom za to, że są z nami. I z każdym tygodniem jest ich coraz więcej. Zachęcam też do śledzenia naszej strony i klubowego Facebooka.

Komentarze

0