Przez większą część pierwszej połowy to goście byli drużyną dominującą, jednak to nam udało się zdobyć dwie bramki – powiedział po meczu bramkarz juniorów Energetyka Gryfino, Wiktor Krzywiak. Zapraszamy do przeczytania rozmowy z golkiperem naszego klubu.

Kolejny mecz, kolejne zwycięstwo. Konsekwentnie idziecie po swoje i nie dajecie zepchnąć z pozycji lidera to chyba cieszy?

– Na pewno, każde zwycięstwo cieszy, ale najmniejszy choćby sukces zdobywa się ciężką pracą na treningach. W szatni panuje świetna atmosfera, która przekłada się na jeszcze lepszy wynik. Cieszy nas obecna sytuacja, jesteśmy liderem, ale w głowie mamy to, że w poprzedniej rundzie zgubiliśmy parę punktów. Wyznaczyliśmy sobie cel jakim jest awans do Wojewódzkiej Ligi Juniorów i konsekwentnie będziemy do tego dążyć.

Unia i Kluczevia nie zagrozili Wam zbyt mocno. Czujecie się faworytem tej ligi?

– Szanujemy pozycję lidera, ale respektujemy też każdego przeciwnika. Każdy mecz jest nieprzewidywalny, możesz prowadzić do 89 minuty 1:0, a w 90 przeciwnik wyrówna. Wszystko jest możliwe. Jeśli chodzi o mecze z Kluczevią i Unią to były to dwa odmienne spotkania. W Stargardzie praktycznie przez cały mecz prowadziliśmy grę i przeciwnik nie miał za wiele do powiedzenia. Z Unią Dolice było dużo trudniej. Przez większą część pierwszej połowy to goście byli drużyną dominującą, jednak to nam udało się zdobyć dwie bramki. W drugiej połowie dołożyliśmy kolejnych sześć bramek, więc drugi nasz mecz w tej rundzie zakończył się wysokim wynikiem.

Dla Ciebie dzisiaj ważne wydarzenie, czyli mecz na zero z tyłu. Takie rzeczy motywują do dalszej pracy?

– Czyste konto oczywiście cieszy i jest to dla mnie bardzo ważne, ale do dalszej pracy motywują mnie zarówno zwycięstwa jak i porażki. Trenuję około pięć razy w tygodniu, więc ciężka praca nie jest mi obca. Taki wynik to nie tylko moja zasługa, ale całej drużyny. Jednak najważniejsze są zwycięstwa i to one najbardziej cieszą.

Oglądając wasze spotkanie można powiedzieć, że jesteście mocni jako drużyna na boisku ale również bardzo się wspieracie. Atmosfera jest dla was ważną sprawą?

–  Atmosfera jest kluczową sprawą. Gdy jest zła atmosfera, to można powiedzieć, że drużyna nie istnieje. Jeśli chodzi o naszą szatnię to atmosfera jest bardzo dobra, wspieramy się gdy przychodzą słabsze momenty, ale potrafimy też zadbać o to, żeby w drużynie było śmiesznie i wesoło. Każde zwycięstwo nakręca nas pozytywnie i z takim nastawieniem spotykamy się na każdym treningu i meczu.

 

fot. Mateusz Woźniakowski

Komentarze

0